stare, dobre LOGO Teatru; a to teraźniejsze.

Historia Teatru

Przekroczyliśmu próg 59-lecie działania powojennej polskiej sceny we Lwowie.
Pierwszy występ nowopowstałego zespołu teatralnego odbył się 19 kwietnia 1958 roku w Sali szkoły nr 10 (obecnie szkoła Marii Magdaleny) przy ogromnej życzliwości ówczesnego dyrektora szkoły …Reissa i przewodniczącego koła rodzicielskiego Tadeusza Garlińskiego.
W programie swoistego debiutu teatralnego znalazły się małe formy dramatyczne: "Rycerskość wieśniacza" Giovanni Vergi i farsa K. I. Gałczyńskiego "Babcia i wnuczek".
Nikt nie przewidywał, że tak rozpoczął się żywot teatralny zespołu, który dziś przekracza próg swojego pięćdziesięciolecia.
I oto już jesienią Piotr Hausvater zrealizował "Balladynę" J. Słowackiego, za tym przedstawieniem podążyły kolejne pozycje - fragmenty "Marii Stuart", "Mazepy" i "Beatrix Cenci". Już w grudniu 1959 roku pozycje te zostały zaprezentowane na scenie dawnego znanego lwowskiego kabaretu "Bagatela", pełniącej w latach powojennych funkcję Domu Twórczości Ludowej i patronującej działalności zespołów amatorskich.
Wtedy też pojawiły się pierwsze publiczne recenzje w prasie pióra prof. Aleksandra Rudnickiego, a na tablicach ogłoszeniowych afisze, że oto polski zespół teatralny zaprezentuje i dalej stosowny tytuł i data.
Występy te, odbywające się w ramach miejskich przeglądów twórczości amatorskiej, spotkały się z dużym zainteresowaniem władz kulturalnych Lwowa, którym patronował wówczas Jarosław Wituszyński i już w 1960 roku zespół przeniósł się na stałe do Obwodowego Domu Nauczyciela (dawny pałac hr. Bielskich) przy ul. Kopernika 42, który stał się jego siedzibą po dzień dzisiejszy.
Na przestrzeni długich lat pracy Teatr Polski skupił wokół siebie nie tylko Polaków, ale również Ukraińców i Rosjan zamieszkałych we Lwowie, zapewniając sobie również trwałą współpracę zawodowych twórców kultury – kompozytorów, plastyków i choreografów.
Od premiery "Panny Maliczewskiej" G. Zapolskiej, która odbyła się w 1960 roku, zacząłem pełnić funkcję reżyserską na równi z Piotrem Hausvaterem, a po jego śmierci w 1966 roku objąłem kierownictwo artystyczne. Zbiegło się to również z ukończeniem przeze mnie wydziału reżyserskiego w Moskiewskiej Szkole Teatralnej przy teatrze im. Wachtangowa.
W grudniu 1961 roku Republikańska Rada Związków Zawodowych nadała polskiemu zespołowi teatralnemu tytuł Teatru Ludowego, co zapewniało regularne występy, publikacje reklamowe oraz etaty dla kierownictwa artystyczno-administracyjnego oraz dotacje na wyjazdy z przedstawieniami poza obręb Lwowa. Uroczystość nadania tego tytułu zbiegła się z premierą komedii "Milion" Jerzego Jesionowskiego, który przybył na tę uroczystość z Warszawy. Autorem scenografii był Emilian Leszczyński – pierwszy profesjonalny scenograf współpracujący z teatrem.
Od 1962 zawiązują się trwałe kontakty i wymiana twórcza z polskimi zespołami artystycznymi działającymi w Wilnie, m. in. z zespołem pieśni i tańca "Wilia" oraz zespołami dramatycznymi, pracującymi przy wileńskich klubach medyków i kolejarzy.
W 1968 roku odbywa się uroczysty jubileusz z okazji 10-lecia Teatru. Teatralny zespół ma już na swoim koncie 25 premier i ponad 150 przedstawień, gościnne występy w pobliskich Mościskach i Samborze, ale także na kilku dużych scenach Wilna.
Rok 1969 przynosi dwukrotne gościnne występy w Moskwie. W czerwcu odbyła się prezentacja dramatu Jean Anouillhea "Antygona", a w grudniu "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego z okazji II-go Festiwalu Dramaturgii Polskiej w ZSRR. Spektakle te oglądał rektor szkoły teatralnej, wybitny reżyser, pedagog Borys Zachawa, który podkreślił wysoki profesjonalny poziom Polskiego Teatru Ludowego. "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego stało się jedną z najbardziej istotnych pozycji repertuarowych teatru i było utrzymane w ciągu dwunastu sezonów teatralnych aż do października 1981 roku.
Drugie dziesięciolecie zaowocowało wielu interesującymi pozycjami repertuarowymi, m. in. Moliera i Szekspira. Z polskich utworów przede wszystkim należałoby wymienić "Fantazego" Juliusza Słowackiego, przygotowanego specjalnie na obchody 20-lecia Polskiego Teatru Ludowego. Z okazji jubileuszu Ministerstwo Kultury b. PRL przyznało Teatrowi zespołową honorową odznakę "Zasłużony dla kultury Polskiej". Taką samą odznaką Ministerstwo udekorowało mnie jako kierownika artystycznego Teatru. W tym okresie w skład aktorski zespołu m. in. włączyła się studiująca we Lwowie młodzież z Polski. W drugim dziesięcioleciu na scenie Teatru zrealizowano 11 premier i blisko 200 przedstawień. Repertuar wzbogacił się również o współczesną dramaturgię polską takich autorów jak Tadeusz Różewicz("Stara kobieta wysiaduje"), Sławomir Mrożek("Serenada" i "Na pełnym morzu"). Z klasycznych pozycji wystawiono "Jubileusz" Antona Czechowa.
Garderoba teatralnych kostiumów wzbogacana była przez dary zawodowych teatrów z Polski, co znakomicie ułatwiało realizację wielu pozycji repertuarowych.
W trzecim dziesięcioleciu swego istnienia Teatr przeżywa dramatyczne wydarzenie – jego działalność omal nie zostaje wstrzymana przez ówczesne władze partyjne Lwowa. W październiku 1981 roku po inauguracji kolejnego sezonu, który rozpoczęliśmy "Weselem" Stanisława Wyspiańskiego, kilku aktorów, w tym pięciu studentów z Polski studiujących na Politechnice Lwowskiej zostało poddanych działaniom represyjnym. Obywateli ZSRR pozbawiono pracy zawodowej i nauki, a obywatele PRL zostali wydaleni z uczelni i doprowadzeni w trybie przymusowym do granicy. Brutalnie zostały przerwane próby "Kartoteki" T. Różewicza. Nie mogąc podjąć pracy w zawodzie zmuszony byłem do wyjazdu ze Lwowa na pobyt stały do Polski.
Co prawda, już na początku 1982 roku Teatr wznawia swoją działalność, ale bez prawa używania słowa "Polski" na afiszu i jest nakłaniany do grania w różnych wersjach językowych. Powrót do pełnej nazwy Teatru nastąpi dopiero w 1993 roku.
Sytuacja zespołu uległa stabilizacji, gdy w 1985 roku kierownictwo artystyczne Teatru objął Walery Bortiakow – zawodowy scenograf, związany z Polskim Teatrem od 1972 roku – autor wielu wspaniałych scenografii. Rosjanin, urodzony w dalekim Krasnojarsku, a wychowany od dzieciństwa we Lwowie, szczerze rozmiłowany w polskiej kulturze, potrafił skupić zespół wokół siebie i zrealizować tak istotną pozycję w repertuarze Teatru, jaką jest "Zemsta" Aleksandra Fredry, grana do dziś z ogromnym powodzeniem.
Podejmując pracę w zawodowych teatrach w Szczecinie, Wałbrzychu i Wrocławiu, tak naprawdę nigdy nie przerwałem swej współpracy z zespołem lwowskim, a w jubileuszowym wieczorze 30lecia wziąłem udział już oficjalnie.
Dzięki staraniom ówczesnego kierownika Agencji Konsularnej we Lwowie p. Włodzimierza Woskowskiego Teatr wyjeżdża po raz pierwszy w swej historii na artystyczne tournée do Polski, prezentując swój dorobek w Rzeszowie i Łańcucie. Od tego czasu Polski Teatr Ludowy ze Lwowa częściej ma możliwość zapoznać ze swoim dorobkiem artystycznym wielu widzów w Polsce: w Krakowie, Wrocławiu, Bielsku-Białej i Cieszynie, Olkuszu i Zakopanem, Pułtusku – a w styczniu 1993 roku po raz pierwszy w Warszawie na zamku Królewskim, gdzie przedstawiono kompozycję literacko-muzyczną pt. "Szopka lwowska".
Wśród znaczących wydarzeń w historii Teatru wyróżnić należy występ w Lubaczowie podczas pielgrzymki Ojca Świętego do Polski ze sztuką Jego pióra "Przed sklepem Jubilera" oraz udział w uroczystościach w Rudkach z okazji powtórnego pogrzebu i poświęcenia rodowej krypty Aleksandra Fredry. Z okazji uroczystości Fredrowskich przygotowano "Dawny spór" Mariana Hemara.
A w maju 1993 roku Polski Teatr Ludowy przygotował uroczysty wieczór poświęcony 200 rocznicy urodzin Aleksandra Fredry, który odbył się na scenie d. teatru Skarbkowskiego, z udziałem aktorów ukraińskich oraz wybitnego fredrologa prof. Bogdana Zakrzewskiego.
W tym samym czasie, podczas oficjalnej wizyty Prezydenta RP Lecha Wałęsy na Ukrainie, w siedzibie Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej zostaliśmy udekorowani: Walery Bortiakow Krzyżem Kawalerskim i ja Krzyżem Oficerskim, a 29 maja w pałacu Rady Ministrów w Warszawie zespołowi Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie minister spraw zagranicznych RP prof. Krzysztof Skubiszewski wręczył Dyplom Uznania za wybitne zasługi dla Kultury Polskiej w świecie.
Dwutygodniowe tournée w październiku 1993 roku w Anglii, występy w Manchesterze, Birminghamie i Sheffieldzie, a przede wszystkim spektakle w Londynie na scenie POSKu i występy w polskim klubie "Biały Orzeł" w dzielnicy Baalam, jakby uwieńczyły dotychczasowe osiągnięcia lwowskich artystów, podejmujących ambitną próbę kontynuacji sławnej tradycji teatralnej Lwowa – miasta, które na trwałe wpisało się do historii polskiej sceny.
Kolejne dalekie występy zagraniczne to wyjazd w 2001 roku do Szwecji dzięki staraniom naszego krajana Jurka Małaja: występy w Malmö, Göteborn i Sztokholmie przynoszą zespołowi Teatru nowe sukcesy i uznanie rodaków.
Dzięki znakomitym kontaktom z Władą Majewską – legendą "Wesołej lwowskiej fali" do repertuaru Teatru na stałe wszedł Marian Hemar i nie tylko z tekstami piosenek i wierszy, ale i ze swoją dowcipną i pogodną przedwojenną komedią "Dwóch Panów B", premiera której odbyła się na wiosnę 2005 roku, a także znakomitymi miniaturami poświęconymi Fredrze, Goszczyńskiemu, Kochanowskiemu i Krasickiemu pt. "Dawny spór", "Ostatni tren" i "Fraszkopis".
Następne lata przynoszą cały szereg interesujących spotkań i wyjazdów, takich jak wizyta po 20 latach w Wilnie w nowowybudowanym Domu Polskim, poznanie nowych przyjaciół i sympatyków Teatru, a także wzruszające spotkania z byłymi aktorami i wiernymi przyjaciółmi.
Ale nade wszystko ostatnie teatralne sezony przynoszą realizację trzech ważnych pozycji repertuarowych, wśród nich "Kartoteka" Tadeusza Różewicza, do której udało mi się powrócić po niemal 20-letniej przerwie, kiedy to w 1981 roku zostały brutalnie przerwane próby tego dramatu.
Kolejna różewiczowska pozycja po "Starej kobiecie" w 1979 roku to kolejny sprawdzian możliwości artystycznych Teatru. Nie mogłaby odbyć się, gdyby nie pojawiła się cała plejada młodych zdolnych aktorów: Jarosław Sosnowski, Julia Czubak i Elżbieta Gelich, Wiktoria Słobodian i Kazimierz Kosydor, Paweł Kuński i Bronisław Zajdel, a także Andrzej Bowszyk, Wiktor Lafarowicz i Henryk Wolski. To dzięki ich obecności i zaangażowaniu "Kartoteka" zyskała wysoki poziom, będąc swoistą kontynuacją doświadczonych "weteranów" lwowskiej sceny – Lidii Iłku, Jolanty Martynowicz, Walerego Bortiakowa, Jadwigi Pechaty, Ireny Słobodian, Natalii Stupko, Ireny Asmołowej, Luby Lewak, Alfreda Klimczaka i Janusza Tyssona z utalentowaną młodzieżą. "Kartoteka" kolejny raz zwróciła uwagę lwowskiej publiczności na szerokie możliwości artystyczne Polskiego Teatru, śmiało sięgające po współczesną dramaturgię – takim przykładem może być również "Polowanie" Sławomira Mrożka, które wspólnie z wcześniej wystawioną "Serenadą", stanowiło kolejną propozycję teatralną.
Rok 2005 wnosi do repertuaru "Dwóch panów B" Mariana Hemara. Trochę zapomniana, ale pogodna i dowcipna przedwojenna komedia spotkała się z ogromnym powodzeniem wszędzie, gdzie tylko jest grana przez nasz zespół, ostatnio w Grodnie i Baranowiczach na Białorusi, dokąd udaliśmy się na zaproszenie konsulatu RP w Grodnie.
Po pamiętnych występach w Mińsku, gdzie na scenie teatru im. Kupały prezentowaliśmy "Randkę z Hemarem", to było kolejne niepowtarzalne spotkanie z tamtejszymi Polakami. Wtedy graliśmy dwie wspaniałe hemarowskie miniatury "Ostatni tren" i "Dawny spór".
I oto rok 2007 – ogłoszony rokiem Wyspiańskiego jakby sam dyktował wybór repertuaru. Po 25 zgoła latach ponownie sięgamy po "Wesele" – pozycję, która stała się jak gdyby kamieniem milowym w naszej historii. I znowu gdyby nie możliwości aktorskie Teatru, nigdy nie udałoby się zrealizować tej pozycji – po latach do Teatru wracają jego weterani – Krzysztof Szymański, Kazimierz Miciński, Ernest Maruchacz, a także pojawiają się debiutujące najmłodsze aktorki Gabriela Kuc i Aleksandra Dobosz. Nad techniczną stroną przedstawień niezmiennie czuwają Roksolana Sadowska i Anatol Lewak, zapewniając kolejne artystyczne sukcesy, a występy na Trzecich Międzynarodowych Spotkaniach Teatralnych w Wilnie na scenie Teatru Na Pohulance, siedzibie legendarnej "Reduty" Juliusza Osterwy, stały się potwierdzeniem dobrej kondycji artystycznej Jubilatów.
Zyskując coraz to szersze rzesze sympatyków, czy to w bliskich miejscowościach obwodu lwowskiego, t. j. Drohobycz, Stryj, Mościska czy też w wiejskich ośrodkach jak Strzelczyka i Łanowice, czy to w Łucku i Krzemieńcu lub podczas niezapomnianego występu w Nowogródku w Muzeum Adama Mickiewicza, występując często w skromnych warunkach parafialnych kościołów, czy to na dużych profesjonalnych scenach Wilna i Mińska, Moskwy, Petersburga i Kijowa, Poznania i Wrocławia, Gdańska i Szczecina, Brzegu i Przemyśla, Bielska-Białej i Gliwic, Oświęcimia i Krakowa wszędzie z poświęceniem staramy się nieść słowo polskie, prezentując dorobek ojczystej kultury.